Czy leci z nami pilot?

Wniosek Prokuratora Generalnego do TK w sprawie konstytucyjności art. 267 TFUE (procedury pytań prejudycjalnych).


 

 

4 października 2018 r. Prokurator Generalny rozszerzył zakres zaskarżenia w toczącej się w Trybunale Konstytucyjnym sprawie K 7/18 dotyczącej kontroli zgodności z Konstytucją art. 267 TFUE (będącego podstawą do występowania przez sądy państw członkowskich UE z pytaniami prejudycjalnymi do Trybunału Sprawiedliwości).  Obecnie Prokurator Generalny domaga się zbadania, czy sądy polskie mogą występować z pytaniami prejudycjalnymi "w sprawach dotyczących ustroju, kształtu i organizacji władzy sądowniczej".  Rozszerzenie wniosku jest reakcją na wystąpienie z kolejnymi pytaniami prejudycjalnymi dotyczącymi niezawisłości sędziów i niezależności sądów przez sądy w Warszawie, Łodzi i Gorzowie Wielopolskim.

Czy w związku z tak konfrontacyjnym wystąpieniem przeciwko jednej z podstawowych instytucji prawa unijnego Polsce grozi Polexit i jak daleko można się posunąć w konfrontacji z Unią Europejską, aby nie doprowadzić do katastrofy samolotu z napisem Polska?

 

Treść wniosku

Warto przypomnieć, że procedura pytań prejudycjalnych jest jedną z najważniejszych procedur określonych w TFUE, która służy zapewnieniu jednolitej wykładni i jednolitego stosowania tego prawa we wszystkich państwach członkowskich oraz umożliwia współpracę między krajowymi organami sądowymi a Trybunałem Sprawiedliwości. Dotychczas w związku z możliwymi naruszeniami zasady niezawisłości sędziów i niezależności sądów, sądy polskie w okresie od sierpnia do października 2018 r. skierowały następujące pytania do Trybunału Sprawiedliwości: C‑522/18 (D.Ś. p. Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych Oddział w Jaśle), C-537/18 (Krajowa Rada Sądownictwa), C-558/18 (Miasto Łowicz), C-563/18 (Prokuratura Okręgowa w Płocku), C-585/18 (Krajowa Rada Sądownictwa i in.), C-623/18 (Prokuratura Rejonowa w Słubicach), C-624/18 (CP),C-625/18 (DO).

Prokurator Generalny nie kwestionuje samego brzmienia art. 267 TFUE, lecz raczej sposób w jaki sądy krajowe realizują swoje uprawnienie do występowania z pytaniami prejudycjalnymi. Jego zdaniem, ustrój i organizacja sądownictwa oraz postępowanie przed sądami krajowymi należą do kompetencji polskiego ustawodawcy. Kompetencje te nie zostały przekazane na rzecz Unii Europejskiej w Traktacie Akcesyjnym. W ocenie Prokuratora Generalnego, Polska nie zgodziła się na to, aby kompetencja TSUE objęła także sprawy należące do władzy ustawodawczej państwa członkowskiego. 

Należy podkreślić, że Trybunał Konstytucyjny nie ma kompetencji do oceny zgodności art. 267 TFUE, gdyż sprzeciwia się temu zasada pierwszeństwa prawa UE oraz zasada lojalnej współpracy. Ostatecznym arbitrem, jeżeli chodzi o wykładnię prawa UE jest - zgodnie z art. 19 ust. 1 TUE - Trybunał Sprawiedliwości który zapewnia poszanowanie prawa w wykładni i stosowaniu Traktatów.  Podobnie w swoim stanowisku do TK w omawianej sprawie argumentuje Rzecznik Praw Obywatelskich, a także Minister Spraw Zagranicznych (choć tak naprawdę nie wiadomo co w rzeczywistości twierdzi, gdyż zmienia poglądy jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki).

 

Skutki wyroku TK

Uwzględnienie wniosku Prokuratora Generalnego przez Trybunał Konstytucyjny pozwoliłoby polskim władzom na zlekceważenie przyszłego wyroku Trybunału Sprawiedliwości wydanego w odpowiedzi na pytania prejudycjalne SN i ewentualnych dalszych wyroków wydanych w trybie art. 267 TFUE dotyczących niezależności sądów w Polsce.

Oznacza to, że władze państwowe mogłyby uznać, ze wyroki Trybunału Sprawiedliwości wydane w odpowiedzi na pytania prejudycjalne polskich sądów złożone od sierpnia 2018 r., nie wywierają skutków prawnych w Polsce jako niezgodne z Konstytucją.

Po drugie, władze polskie mogłyby w przyszłości z dużą swobodą rozstrzygać, które wyroki sądów unijnych mieszczą się w zakresie spraw objętych wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego Spowodowałoby to, że art. 267 TFUE byłby traktowany przez polskie władze za obowiązujący tylko w ograniczonym, nie do końca określonym zakresie.

Po trzecie, polskie sądy które zamierzałyby skierować pytania prejudycjalne w sprawach dotyczących sądownictwa, musiałyby się liczyć z tym, ze ich czynności byłyby traktowane jako naruszanie Konstytucji. Co prawda, w świetle prawa unijnego nie stanowiłoby to przeszkody do kierowania pytań i wydawania orzeczeń prejudycjalnych (por. C-188/10 Melki and Abdeli, C-112/13 A v. B, C-416/10 Križan), jednak wyroki takie mogłyby nie być uznawane w Polsce. Z kolei, sędziowie, którzy skierują pytania prejudycjalne, mogliby się spodziewać podważania ich orzeczeń, a także wytaczania przeciw nim postępowań dyscyplinarnych z zarzutem łamania Konstytucji.

Po czwarte, omawiany wyrok Trybunału Konstytucyjnego spowodowałby nową sytuację Polski w świetle prawa unijnego. Wynikałoby z tego, że jeden z najważniejszym przepisów prawa pierwotnego UE, miałby być stosowany w jednym z państw członkowskich w węższym, zakresie, niż w innych państwach. Oznaczałoby to odstąpienie od zasady jednolitego obowiązywania i stosowania prawa unijnego we wszystkich państwach członkowskich.

W takim stanie rzeczy, Polska znalazłaby się w sytuacji państwa członkowskiego permanentnie naruszającego nie tylko art. 267 TFUE, ale tez zasadę lojalnej współpracy wyrażonej w art. 4 ust. 3 TUE. Nieuchronną konsekwencją byłoby wszczęcie przez Komisję postępowania z art. 258 TFUE, które zakończyłoby się wydaniem przez Trybunał Sprawiedliwości wyroku stwierdzającego naruszenie przez Polskę zobowiązań traktatowych, zaś w sytuacji niewykonania tego wyroku, nałożenie pokaźnych kar finansowych.

Trudno sobie wyobrazić, aby opisana sytuacja mogła być przez Unię tolerowana. Niewykluczony byłby także zarzut naruszenia zasady państwa prawa z art. 2 TUE i wszczęcie kolejnego postępowania o naruszenie zasady praworządności przeciwko Polsce na podstawie art. 7 TUE.

Niewątpliwie Polska znajduje się na kursie kolizyjnym z Unią Europejską. Zdaniem niektórych komentatorów wniosek Prokuratora Generalnego stanowi wstęp do Polexitu, czy też stanowi "podłożenie bomby pod polskie członkostwo w UE". Powstaje zatem pytanie, jak daleko posunie się Trybunał Konstytucyjny? A jeżeli wyda wyrok na polityczne zamówienie, czy ktoś jest w stanie zapobiec katastrofie samolotu z napisem Polska?

 

 

18 października 2018

 

 

© 2019. EUlaw.pl. All Rights Reserved